Powszechnie uważa się, że ptaki brudzą, są hałaśliwe i są źródłem infekcji. Opinie te, jak wszystkie uproszczenia, tylko częściowo są prawdziwe.
Zanieczyszczenia. Źródłem zanieczyszczeń odchodami strychów, chodników, elewacji są głównie gołębie miejskie. Gatunek ten jest odpowiedzialny za większość (tego rodzaju) szkód w miastach, tym bardziej że gołębie są liczne, trzymają się w stadach i przebywają w okolicy gniazd przez cały rok. Niestety, przy okazji gołębie niezasłużenie psują opinię innym ptakom. Większość skrzydlatych mieszkańców miast wynosi swoje odchody poza gniazdo i problem zanieczyszczeń nimi nie istnieje. Przypadek gołębia miejskiego i szkód przez niego wyrządzanych jest dość łatwy do rozwiązania – nie zasiedla on otworów o średnicy poniżej 10 cm. Ograniczenie średnicy wlotu do stropodachu czy na strych do tego rozmiaru, rozwiąże problem z brudzącymi gołębiami, nie szkodząc im samym (Luniak 2007). Gołąb jest bowiem oportunistą gniazdowym i może mieć gniazda w różnych innych miejscach. Pozostawienie otwartego wlotu mniejszego niż 10 cm pozwoli natomiast wykorzystać miejsce na lęgi innym niebrudzącym ptakom, takim jak jerzyk czy wróbel. Prace ograniczające wielkość otworów wlotowych na strych czy do stropodachu należy przeprowadzać po zakończeniu lęgów i tylko wtedy, gdy jest się pewnym, że żaden ptak nie został uwięziony!. Inne ptaki brudzące okolice swoich gniazd to oknówka i pustułka. W ich przypadku jest to problem marginalny. Jaskółki przebywają przy gnieździe tylko gdy mają pisklęta – przez kilka tygodni w roku. Dodatkowo w ich przypadku problem zabrudzeń łatwo rozwiązać montując pod gniazdem deseczkę, na której będą się zbierać nieczystości. Po sezonie lęgowym deseczkę można zdemontować. W podobny sposób możemy zabezpieczyć gniazdo dla pustułki. Oknówki nie są liczne, dlatego nie powodują istotnych szkód. Podobnie jest z pustułką.
Hałas. Niekiedy zdarza się, że mieszkańcom bloków przeszkadza “hałas”, jaki robią ptaki. Oczywiście to kwestia gustu, choć wydaje się, że lepiej słuchać kawek za oknem niż telewizora sąsiada czy uczestniczyć przez ścianę w jego towarzyskim spotkaniu. Trzeba pamiętać, że wzmożona aktywność głosowa ptaków trwa dość krótko (maksymalnie kilka tygodni w roku) i głównie w sezonie lęgowym. Nawet towarzyskie i rozwrzeszczane kawki uspokajają się z czasem.
Infekcje. Wiele osób boi się infekcji, których źródłem mogą być ptaki. Jednak jeśli przestrzegamy podstawowych zasad higieny i zdrowego rozsądku, nie grożą nam żadne ornitozy i ptasie pasożyty. Wystarczy nie dotykać ptasich odchodów, gniazd i myć ręce po ewentualnym kontakcie.
Zatykanie otworów wentylacyjnych. Zdarza się, że ptaki zatykają otwory wentylacyjne. Sprawcami są wyłącznie kawki. Kominy, ciągi wentylacyjne powinny być zabezpieczone w sposób uniemożliwiający zasiedlenie ich przez kawki. Jeśli to się stanie, po sezonie lęgowym należy usunąć gniazda i zabezpieczyć przewody przed powtórnym zasiedleniem. Nie należy mylić wentylacji budynku z wentylacją stropodachu! O ile pierwsza ma być drożna i zgodnie z prawem budowlanym zabezpieczona przed zakładaniem gniazd przez kawki, to prawo budowlane nie nakazuje zamykania otworów wentylujących stropodachy!
Wstrzymanie lub przesunięcie terminu prac budowlanych. Najistotniejszym problemem, jak się wydaje, może być konieczność wstrzymania różnych prac remontowych, które często są prowadzone w okresie lęgowym ptaków. Problem ten występuje wyłącznie w przypadku źle zaplanowanych i nieprzygotowanych prac budowlanych. Planowanie remontu elewacji budynków w których gniazdują ptaki winno obejmować również inwentaryzację ornitologiczną, dzięki której będzie można przygotować remont i później przeprowadzić go bez ryzyka wstrzymania rozpoczętych prac.
Michał Staniaszek (tekst jest poprawioną wersją opracowania Stowarzyszenia Ochrony Sów: Ptaki w budynkach. Remonty i docieplenia w zgodzie z przepisami ochrony przyrody.)
Literatura wykorzystana w tekście:
Luniak M. 2007. Ptaki w budynkach. Materiały Muzeum Instytutu Zoologii i Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, Warszawa

