SPRZĘT OPTYCZNY
W niniejszym artykule chciałbym zapoznać osoby przymierzające się do zakupu lub zmiany sprzętu optycznego z podstawowymi kwestiami i parametrami, na jakie koniecznie musimy zwrócić uwagę. Postaram się też przedstawić pokrótce modele kilku różnych marek, a także znaleźć kompromis, "złoty środek" - jaki sprzęt kupić, aby w pełni zadowalał przyszłego właściciela, ale też taki, który nie będzie zbyt drogi na kieszeń przeciętnego obywatela naszego kraju. Część pierwsza będzie poświęcona lornetkom. W drugiej postaram się przedstawić podstawowe informacje na temat lunet obserwacyjnych.
A. LORNETKI

Lornetka to podstawowy i charakterystyczny element wyposażenia każdego ornitologa. Na rynku obecnie mamy bardzo dużo modeli rożnych marek. Możemy kupić sprzęt już za 150-200zł. Ale są dostępne modele nawet za 5000-8000zł. Oczywiście taka rozbieżność w cenie nie bierze się bez powodu. Dopiero po porównaniu jakości obrazu, wykonania, estetyki, trwałości i wytrzymałości sprzętu z tych dwóch różnych półek możemy przekonać się, że te różnice nie kończą się na cenie.
Lornetki z górnej półki cenowej charakteryzują się doskonałą jakością obrazu, jest on dokładnie taki , jak w rzeczywistości. Mają one wysoką rozdzielczość, znakomity kontrast i wiernie oddają szczegóły w całym polu widzenia. Dzięki wielowarstwowym powłokom antyrefleksyjnym i rozjaśniającym mamy minimalne straty światła i obraz jest bardzo wyraźny nawet przy złych warunkach obserwacji (zmierzch). Takie lornetki mają przeważnie niewielką wagę, są wodoodporne, wypełnione gazem, mają szerokie pole widzenia. Mają wewnętrzne systemy regulacji ostrości (co zapewnia szczelność wnętrza lornetki), pokrętło przy tym chodzi bardzo płynnie i pozwala na perfekcyjne ustawienie ostrości jednym ruchem. Przeważnie są w pełni funkcjonalne w zakresie temperatur od -20
oC do +50
oC, przy tym również pokrętło regulacji ostrości działa jednakowo niezawodnie w tych skrajnych temperaturach. Są bardzo wytrzymałe na wstrząsy i upadki, mają ergonomiczną, kompaktową formę - lornetka po prostu świetnie "leży" w ręce.
Są przy tym bardzo estetycznie wykonane i przeważnie lekkie. Najczęściej obdarzone długoletnią gwarancją - 30 i więcej lat i nawet po likwidacji sklepu, w którym sprzęt zakupiliśmy, po wielu latach używania możemy taki produkt oddać do naprawy poprzez innego autoryzowanego przedstawiciela zajmującego się sprzedażą optyki danej firmy. Niektóre z tych najlepszych firm prowadzą rejestry sprzętu właścicieli - każda lornetka ma swój niepowtarzalny numer seryjny. W przypadku zagubienia lub skradzenia są znacznie większe szanse na jego późniejsze odzyskanie.
Najtańsze lornetki oczywiście nie odznaczają się takimi cechami. Bez wątpienia jakość obrazu jest gorsza, pole widzenia mniejsze, często nie są wodoszczelne i przy nagłej zmianie temperatur zaparowują od środka. Trudniej w nich szybko nastawić ostrość, szczegóły po bokach pola widzenia nie są oddawane już tak wiernie, jak w centrum. Obraz jest mniej rzeczywisty, bardziej "żółty", zwłaszcza przy pogorszonej widoczności. Nie posiadają (bądź posiadają słabej jakości) powłok antyodblaskowych, przez co patrząc pod słońce wielokrotnie mamy refleksy świetlne na soczewkach. Często wewnątrz są widoczne zabrudzenia, lornetkom brakuje ergonomicznej formy, mają bardzo delikatną konstrukcję podatną na uszkodzenia. Kuszą one jednak niską ceną.
LORNETKA JEST NARZĘDZIEM PRACY ORNITOLOGA. JEJ SŁABA JAKOŚĆ WIELOKROTNIE PRZEKŁADA SIĘ NA SKUTECZNOŚĆ OZNACZENIA DANEGO PTAKA
Oczywiście w przypadku diagnostyki nic nie zastąpi praktyki terenowej, jednak w przypadku gatunków szczególnie trudnych do oznaczenia w terenie słaby sprzęt może być przyczyną niemożności, lub, co gorsza, błędnego oznaczenia, a to z powodu oddawania przez nią barw nieco innych, niż w rzeczywistości dany ptak posiada.
Przy zakupie zwróćmy więc uwagę na kilka cech.
Powiększenie - to pierwsza liczba w określeniu parametrów lornetki. Określa przybliżenie danego obiektu w stosunku do nas, tzn. obiekt oglądany z odległości 100m przez lornetkę o powiększeniu 10x, będzie widziany tak, jakby był w rzeczywistości 10m od nas, podobnie obiekt oglądany z tej samej odległości przez 8x będzie widziany tak, jakby stal 12,5m od nas. Dla ornitologów najodpowiedniejsze są lornetki o dużym powiększeniu, najlepiej 10x, ewentualnie 12x. Większe (15-20x) nie wchodzą w rachubę, bo obraz jest w nich bardzo niestabilny, poza tym takie lornetki mają już zauważalnie mniejsze pole widzenia, co znacznie utrudnia odnalezienie obiektu, szczególnie w momencie, gdy ptak jest w locie. W takiej chwili zaledwie sekundy decydują o tym, czy uda się go oznaczyć, czy nie. Małe pole widzenia zupełnie w tym nie pomaga, pomimo ze mamy duże powiększenie - najpierw trzeba przecież ptaka uchwycić! Takie lornetki sprawdzają się jedynie wtedy, gdy są umocowane na statywie.
Średnica obiektywu - to druga liczba w oznaczeniu parametrów lornetki, podawana zawsze w milimetrach. Przykładowo oznaczenie 10x42 oznacza, że mamy do czynienia ze sprzętem przybliżającym obraz 10-krotnie o średnicy każdego z obiektywów 42mm. Czym większa średnica obiektywu, tym więcej światła do niego wpada, a przez to obraz staje się jaśniejszy. To druga bardzo ważna cecha, którą musimy wziąć pod uwagę. Przecież ornitolog często wychodzi na ptaki jeszcze przed świtem (np. na toki cietrzewi) albo o zmroku (np. na sowy, gdzie często ptaka obserwuje się tylko przy świetle księżyca). Mały obiektyw limituje ilość światła wpadającą do okularu i obraz staje się wtedy ciemniejszy, zamazany, lub w ogóle niewidoczny.
NAJBARDZIEJ WYWAŻONYM ZESTAWEM PARAMETRÓW LORNETKI DLA ORNITOLOGA JEST KOMBINACJA 10X50 LUB 10X42
Pole widzenia na 1000m - to liczba metrów średnicy kręgu pola widzianego przez lornetkę z odległości 1000m. W lornetkach stosowane są różne rodzaje okularów. Każdy z nich ma pewien zakres pola widzenia, tak zwane pole własne okularu, które waha się w pewnych granicach dla każdego z typów. Te stosowane w lornetkach mają zwykle od 50 do nawet ponad 70 stopni. Wraz z powiększeniem maleje pole widzenia, ale nie oznacza to, że lornetka z mniejszym powiększeniem ma większe pole widzenia Warto zwrócić uwagę na tę cechę - czym większe pole widzenia, tym łatwiej uchwycić obiekt. Należy jednak zaznaczyć, że często okulary o większym polu widzenia wcale nie są lepsze od tych o polu mniejszym - wielokrotnie mamy do czynienia m.in. z nieostrością na brzegu pola. Czym pole widzenia większe, tym trudniej tę wadę wyeliminować.
Średnica źrenicy wyjściowej - to miernik kręgu światła wychodzącego z okularu lornetki, które pada na źrenicę oka użytkownika lornetki. To wartość prosta do wyliczenia; należy podzielić średnicę obiektywu przez wielokrotność powiększenia. Otrzymujemy wartość w milimetrach, np. w lornetce 10x50 dzielimy: 50:10=5mm. Otóż średnica oka obserwatora w zależności od warunków oświetleniowych waha się w przedziale od 1,8 do 7,9mm. Czym ciemniej, tym źrenica większa. W przypadku ornitologów prowadzących obserwacje o zmierzchu i w nocy zaleca się kupowanie lornetek, które mają średnice wyjściowe około 7mm (a więc lornetki o parametrach 7x50, 8x56), gdyż w przeciwnym wypadku możliwości oka nie zostaną w pełni wykorzystane. Średnica ta wraz z wiekiem maleje i u osób po 50. roku życia nie rozszerza się więcej, niż na 5mm, stąd dla ludzi starszych przy zakupie lornetki branie pod uwagę tego parametru traci na znaczeniu, podobnie dla osób prowadzących obserwacje w dobrych warunkach świetlnych.
Sprawność optyczna - zależy od jakości powłok antyrefleksyjnych na elementach optycznych, zastosowania odpowiednio dużych pryzmatów, tak aby źrenice wyjściowe były okrągłe (niestety, w wielu modelach są one pościnane, lekko "jajowate"), wyczernienia i matu wewnątrz lornetki. Teoretycznie najjaśniejsze są lornetki o średnicy wyjściowej około 7mm, jednak to te wyżej wskazane czynniki mają determinujący wpływ na rzeczywistą sprawność lornetki.
Lornetki dzielą się na 2 typy: porropryzmatycze (charakterystyczne ze względu na kształt: wąskie przy okularach, szersze na obiektywach) i nowoczesne, dachopryzmatyczne (mają prosty, podłużny kształt, przypominają 2 połączone rurki). Te ostatnie, choć droższe, stały się już dość powszechne. Dzięki innemu układowi pryzmatów światło załamuje się tam więcej razy, przez co na okularze powstaje mniej refleksów świetlnych. W systemie dachowym wiązka światła jest rozdzielana na dwie i następnie łączona, co powoduje przesunięcie faz świetlnych - niestety pogarsza to kontrast i ostrość, dlatego wymusza stosowanie powłok fazowych. Wyróżnia się dwa typy układów dachowych: Abbe-Koenig i Schmidt-Pechan. W pierwszym światło załamuje się na skutek tak zwanego całkowitego wewnętrznego odbicia. W drugim natomiast, który jest stosowany najczęściej, jedna z powierzchni musi być pokryta warstwą odbijającą. W tańszych lornetkach jest ona napylana aluminium,
a straty światła sięgają na samej tej powierzchni do 10%. W droższych stosuje się srebro lub powłoki dielektryczne, które zmniejszają straty do minimum. Każdy, kto myśli o zakupie lornetki, powinien zastanowić się właśnie nad wyborem dachopryzmatycznej. Droższe modele na pryzmatach i soczewkach są powlekane specjalnymi powłokami antyrefleksyjnymi i rozjaśniającymi. Powłoki antyrefleksyjne niegdyś były stosowane tylko i wyłączne w sprzęcie wojskowym do maskowania refleksów świetlnych na soczewkach, które mogły zdemaskować stanowiska obserwatorów. Z czasem okazało się jednak, że obok istotnej funkcji kamuflażu zastosowanie takich powłok znacznie obniża wielkość strat spowodowanych częściowym odbiciem światła na powierzchniach elementów optycznych (soczewek i pryzmatów), a przez to ogranicza ilość tzw. światła błądzącego, które jest czynnikiem zakłócającym i powoduje obniżenie jakości uzyskiwanego obrazu. Obecnie wszyscy wiodący producenci stosują wielowarstwowe powłoki antyrefleksyjne,
lecz uzyskiwane przez nich efekty w dużej mierze są zależne od dostępnej im wiedzy i doświadczenia. Ogólne zasady nakładania tych powłok są znane wszystkim producentom, lecz szczegóły procesów ich wytwarzania i składników stanowią najpilniej strzeżone tajemnice wiodących marek. Niekiedy na jedną soczewkę jest nakładanych aż kilkadziesiąt takich powłok.
Warto też zwrócić uwagę na estetykę wykonania zewnętrza takiego sprzętu. Ważną cechą jest posiadanie gumowej oprawy. Zapewnia to komfort w chłodne dni, kiedy ręce obserwatora nie stykają się bezpośrednio z metalowym, zimnym ożebrowaniem lornetki, a także pewniejszy uchwyt podczas deszczu. Nie powinna posiadać zbędnych "bajerów" i jaskrawych kolorów (szczególnie na soczewkach - tanie firmy stosują jaskrawoczerwone powłoki, które w niczym nie pomagają, są nieestetyczne i przy okazji mogą zwracać uwagę ptaków). Bardzo dobrym rozwiązaniem w lepszych typach lornetek są obrotowe muszle oczne, które można ustawić w 2 pozycjach: do obserwacji w okularach i bez okularów. To szczególnie korzystne rozwiązanie dla osób noszących okulary - nie trzeba za każdym razem zdejmować ich przy dostawianiu lornetki do oczu.
Lornetka powinna mieć szeroki pasek (najlepiej z neoprenu, choć spotkałem się z opinią, że stosowane latem z tego materiału zakładane na nieosłoniętą szyję mogą powodować miejscowe odparzenia!) Taki szeroki pasek nie wpina się w szyję, gdyż ciężar lornetki jest równomiernie rozłożony na całym karku. Warto też wraz z lornetką zakupić odpowiedni futerał, który będzie zabezpieczał sprzęt przed przypadkowymi uderzeniami i porysowaniem szkieł. Właściwie wszystkie modele posiadają już osłony obiektywów i okularów, warto je stosować.
Należy dbać o soczewki, chronić przed wszelkimi zabrudzeniami a w razie konieczności przecierać je tylko przeznaczoną do tego celu delikatną, zwilżoną szmatką (nie używamy żadnych detergentów!). Przed przetarciem większe nieczystości możemy usunąć za pomocą miękkiego pędzelka. Ostatnio pojawiły się na rynku profesjonalne minizestawy wyposażone w specjalny płyn do czyszczenia optycznych elementów sprzętu, niestety, są one jeszcze dość drogie.
W produkcji lornetek wiodącymi markami są sławne, europejskie Swarovski, Zeiss i Leica. Niestety są one bardzo drogie. Przykładowo Swarovski 10x50 SLC (numer 1. w klasie lornetek o parametrach 10x50, znany na całym świecie) kosztuje obecnie około 6500zł (seria NEW). Prawie tak samo dobra jest również niemiecka Leica Trinovid 10x50 BN, która jest około 1000zł tańsza. To bardzo drogie lornetki, ale ich obraz jest perfekcyjny, wykonanie solidne, wszystkie są wypełnione gazem, całe w gumie, całkowicie funkcjonalne w zakresie temperatur -20?C do +55?C, bez żadnych zaparowań w środku przy nagłej zmianie temperatur z ujemnej na dodatnią. Pokrętło przy -20?C chodzi tak samo, jak w plusowych temperaturach. Producenci zapewniają 30-letnią gwarancję na wszystkie modele ich marek.
Niestety mało kogo stać na tak drogi zakup. Jakiś czas temu wypatrzyłem więc "kompromisowy" sprzęt i to z górnej półki. Nie przekraczając 2000zł zakupimy naprawdę dobrą lornetkę.
Dachopryzmatyczna lornetka Carl Zeiss z serii Conquest o parametrach 12x45 kosztuje niecałe 600 USD. Wspaniała jakość, miałem przyjemność patrzeć przez nią - w stosunku do ceny jest znakomita. Bardziej ekskluzywna seria Victory tej samej marki - to już wydatek rzędu około 5000zł. Ale tę pierwszą ze względu na ekonomię bardziej polecam. Bardzo lekka (zaledwie 605g) a przez to praktyczna, a cena - jak na tak dobry sprzęt renomowanej przecież marki - nie jest wysoka.
Kowa - również dachopryzmatyczne - są jeszcze tańsze. Również przez taką patrzyłem i stwierdziłem, że ma bardzo dobre szkła, jest jasna i lekka. Nie wiem, jak z mechanizmem w środku, ale znając dbałość tej firmy o wykonanie w zakresie produkcji lunet obserwacyjnych, można założyć, że także wewnątrz jest porządnie wykonana. Cena: 8x42 - około 440 USD ("ósemki" tez są dobre do obserwacji, szczególnie na wypadach do lasu - stosunkowo łatwo uchwycić nimi ptaka poruszającego się w koronach drzew - zwłaszcza zestawem 8x42, ale nie mniejszym), 10x42 - około 500 USD. W Polsce cena tej ostatniej jest nieco wyższa i wynosi około 1900zł. Moim zdaniem jednak warto zainwestować w ten sprzęt, gdyż jest ona jedną z najlepszych w swojej klasie. Jest solidnie i bardzo estetycznie wykonana. Minusem jest krótki okres gwarancji dawany w Polsce (zaledwie 2 lata!), co przy sprzęcie w tej kategorii cenowej powinno wynosić co najmniej 10 lat.
Godną polecenia jest również dachopryzmatyczna lornetka Vortex Viper 10x42. Jej cena wynosi około 1650zł i jest to w pełni zrekompensowany jakością zakup. Posiada wysokiej klasy pryzmaty i powłoki, cechuje się ogólnie bardzo dobrą optyką i zewnętrzną jakością wykonania, daje ostry obraz, ma świetne odwzorowanie bieli (odcień bieli nie wpada żółć), a producent daje na nią wieczystą gwarancję. To jeden z najlepszych możliwych wyborów lornetek w tym przedziale cenowym. W tej samej cenie zakupimy lornetkę sprawdzonej amerykańskiej firmy Bushnell Legend 10x42. To udany produkt amerykańskiej firmy. Ten model również posiada pryzmaty dachowe, powłoki antyrefleksyjne, wiernie oddaje barwy, jest lekki i
o estetycznym wyglądzie. Lornetka ta, podobnie jak poprzednie jest wypełniona azotem i wodoszczelna do głębokości 3 metrów. Świetnie leży w ręku, daje ostry obraz już z odległości niespełna 2 metrów, co jest domeną bardzo niewielu lornetek o takich parametrach. Świetnie odwzorowuje biel, ma tylko znikome odblaski,
i dobre wykonanie wewnątrz korpusu. Producent daje na nią 5 lat gwarancji. Olympus 10x42 EXWP I - w cenie około 1600zł - posiada bardzo wiele zalet i jest jedną z najlepszych lornetek 10x42 w swoim przedziale cenowym. Cechuje się dobrej klasy pryzmatami i powłokami, bardzo dobrym odwzorowaniem bieli, małą aberracją chromatyczną i znikomą dystorsją (wada optyczna polegająca na różnym powiększeniu obrazu w zależności od jego odległości od osi optycznej instrumentu, co powoduje powstawanie wyraźnych zniekształceń obrazu na brzegu pola widzenia), a także solidną obudową, małymi odblaskami i długim okresem gwarancji. Wadą są dość mocno pościnane źrenice wyjściowe na okularach (ideałem jest, gdy są okrągłe).
W cenie 1000zł możemy już kupić w miarę porządną "dachówkę" firmy Ecotone (lornetki te są produkowane w Japonii) model AD-7 10x50 DCF. Warto zastanowić się nad tym sprzętem. Tu na pewno nie przepłacimy za jakość. Lornetka jest wodoszczelna, wypełniona azotem, pryzmaty i soczewki posiadają dobre powłoki antyrefleksyjne. Obraz jest jasny. Mechanizm działa sprawnie i cechuje się dobrym ogniskowaniem. Minimalna odległość ostrzenia wynosi zaledwie 2,9m. Firma daje gwarancję na 5 lat. Poważną wadą tego modelu jest duża aberracja chromatyczna - powstawanie dodatkowych, barwnych obwódek na ciemnym przedmiocie oglądanym na jasnym tle.
W cenie 900zł kupimy popularny i sprawdzony w ostatnich latach porropryzmatyczny model Konica-Minolta Activa 10x50 WP.FP. Jest to lornetka wodoszczelna, wypełniona azotem, cała w gumie. W przypadku tej lornetki mamy dobrą relację jakości obrazu i wykonania do ceny. Producent daje na nią 2 lata gwarancji.
Proponuję zakup sprzętu optycznego za granicą (można to zlecić na przykład znajomemu wybierającemu się do USA lub mieszkającego tamże - tam sprzęt jest znacznie tańszy niż u nas). Przy obecnie częstszej migracji osób do UE i USA jest to jak najbardziej do zrealizowania. Niestety w przypadku zakupu w USA tracimy gwarancję dawaną przez producenta. Przed sprowadzeniem takiego sprzętu warto poprosić znajomego, aby na miejscu sprawdził, czy lornetka nie posiada jakichś wad i o staranne zabezpieczenie jej przed przypadkowymi uderzeniami mogącymi mieć miejsce w czasie przewozu do Polski. Nie należy się spieszyć z zakupem optyki. Taki sprzęt kupujemy przeważnie raz na wiele lat, więc wybierzmy dobrze, tak aby użytkowanie danego produktu zawsze było przyjemnością i dawało nam wiele satysfakcji.
B. LUNETY OBSERWACYJNE

W przypadku lunet, podobnie jak w kwestii lornetek, generalna zasada jest taka, ze jakość idzie w parze z ceną. Czym droższy sprzęt - tym po prostu lepszy. Obecnie modele najlepszych wiodących marek perfekcyjnie oddają barwy i szczegóły w całym polu widzenia, niejednokrotnie nawet przy najwyższym (60x) powiększeniu i cechują się bardzo wysoką wytrzymałością na wstrząsy i uderzenia. Są całkowicie wodoszczelne. Ale to wydatek 5000 - 8000zł, a przy naszych przeciętnych polskich zarobkach to niestety jeszcze... zbyt wiele. Ale jeśli kogoś stać na zakup takiego sprzętu, niech to zrobi czym prędzej - nie pożałuje, będzie się nim cieszył przez kilkadziesiąt lat, a oglądanie ptaków przy jego użyciu będzie tak przyjemne, że będzie się starał spędzać każdą wolną chwilę w terenie.
W przypadku modeli z przeciwnego bieguna - tych najtańszych (do kilkuset zł), to szczerze ich nie polecam, gdyż automatycznie z miejsca tracimy te pieniądze bezpowrotnie. Słaba jakość obrazu - obraz ciemny i trudny do wyostrzenia, przy wysokim zoomie rozmyte szczegóły, barwy zupełnie odbiegające od rzeczywistych, a jeśli obserwujemy takim sprzętem jesienią przy dużym zachmurzeniu, to z przyjemnej wyprawy (taka w założeniu miała być) wracamy niezadowoleni i podenerwowani, gdyż albo czegoś w ogóle nie udało się oznaczyć, albo się udało, jednak jakość obserwacji danej superrzadkości była daleka od tej ze sfery naszych marzeń. Poza tym taki sprzęt jest słabej konstrukcji, łatwo nawet niezbyt mocnym uderzeniem go uszkodzić - i możemy wydać kolejne pieniądze, tym razem na jego naprawę. Często taka luneta nie jest w pełni wodoszczelna i przy zmianach temperatur może dojść do zaparowania soczewek od środka!
Kompromisem (choć jeszcze nie dla wszystkich), są lunety "klasy średniej", tzn. firm bez takiej tradycji jak Swarovski, Zeiss czy Leica, nie tak "sławne", ale o naprawdę dobrej optyce i mechanizmie, wypełnione przy tym w środku azotem lub argonem, całkowicie wodoszczelne. Do takich marek zaliczam przede wszystkim lunety Nikon i Kowa (ale w przypadku tej ostatniej marki niektóre modele zaliczają się już do półki "najwyższej", np. model Kowa TSN-823 PROMINAR ze szkłami fluorytowymi). Generalnie przy odrobinie sprytu można zakupić porządną lunetę w cenie już około 1800-2500zł (niestety nie w Polsce, gdyż tu ze względu na słabą konkurencję i niewielką liczbę osób zainteresowanych zakupem takiego specjalistycznego sprzętu firmy zajmujące się handlem optyką mają wysoką marżę). Przy obecnie dużej migracji ludzi z Polski do UE i USA lepiej poprosić krewnego czy znajomego, żeby stamtąd przywiózł taki sprzęt - sporo zaoszczędzimy!
Przed zakupem lunety musimy się zastanowić, jakie parametry ma ona mieć. Pod względem średnicy obiektywu lunety obserwacyjne dla ornitologów możemy podzielić na dwie grupy:
- średnie - 60-65mm,
- duże - 80-85mm.
Te ostatnie są droższe, ale jakość obrazu jest lepsza, gdyż wpada doń więcej światła. Mniejsze też mają swoją zaletę - są lżejsze, a przez to bardziej funkcjonalne w terenie, a dodatkowo przy dobrym oświetleniu różnią się tylko nieznacznie jakością obrazu od tych większych modeli. Minusem jest ich mniejsze pole widzenia.
Ważny jest fakt, gdzie zamierzamy używać takiej lunety. Na stawach rybnych świetnie sprawdzają się te mniejsze modele, sam takiej używam (Kowa TSN 601 z zoomem 20-60x - w USA jej równowartość wynosi około 1800zł, podczas gdy za ten sam model w Niemczech trzeba zapłacić około 3000zł). Ten model sprawdziłem już podczas deszczu, mgły, silnego zachmurzenia, nagłych zmian temperatur itp. Testy przeszła jak najbardziej pomyślnie. Jest to udoskonalony model starszej serii Kowa TS 610. Minimalna odległość ostrzenia wynosi tu zaledwie 5 metrów. Obiekty są ostre nawet przy najwyższym powiększeniu 60x. Naprawdę warto wziąć pod rozwagę zakup tego modelu.
Jeśli zamierzamy penetrować zbiorniki zaporowe czy jeziora, gdzie odległości obiektu od obserwatora są nieporównywalnie większe, to polecam te duże modele - wpada do nich więcej światła, a poza tym cechują się większym polem widzenia.
Kolejny ważny aspekt to powiększenie. Dostępne są rożne okulary i to u większości firm - można wybrać model lunety i osobno odpowiadający nam okular. Typowe okulary to: 20x, 30x, 40x, 20-60x (zoom). Ten ostatni, zmienny, choć droższy, osobiście wydaje mi się najlepszy. Często powiększenie 20x czy 30x to za mało, żeby np. odczytać obrączkę na mewie, czy doszukiwać się subtelnych elementów upierzenia u ptaka siedzącego 1000m dalej. Warto więc pomyśleć nad zakupem zmiennego okularu.
Kształt - polecam tylko i wyłącznie lunety kątowe - okular pod kątem około 45 stopni w stosunku do korpusu lunety. Są wygodniejsze w użyciu od tych prostych, a poza tym ładniejsze z wyglądu. Często z takiej lunety w terenie korzysta jednocześnie kilka osób często różniących się wzrostem i w przypadku kątowej nie trzeba dla każdej osoby indywidualnie podnosić lub opuszczać statywu (co często kończy się tym, że musimy od nowa szukać ptaka, a jeśli jest to jakaś kaczka pośród kilku tysięcy innych, to stwarza to duży problem ponownego odszukania ptaka.
Dochodzi jeszcze kwestia modnego ostatnio digiscopingu - warto razem z lunetą zaopatrzyć się w odpowiedni łącznik do aparatu - okaże się bardzo pożyteczny, dzięki temu przy użyciu lunety i prostego aparatu cyfrowego możemy wykonywać świetne zdjęcia, nie tylko zresztą dokumentacyjne. Przed zakupem należy się jednak upewnić, czy dany łącznik pasuje do modelu lunety i aparatu, jakie zamierzamy używać.
Statyw - integralna część lunety. Bez niego taki sprzęt staje się przeważnie bezużyteczny. Wiodąca i sprawdzona marka to sprzęt firmy Manfrotto. Razem z głowicą to wydatek rzędu 800-900zł. Sprzęt drogi, ale bardzo trwały, stabilny i praktyczny. Przed zakupem takiego sprzętu warto najpierw poszukać na giełdach, lub popytać fotografików. Często można od nich odkupić używany, ale w pełni sprawny model tej marki. Możemy wtedy zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.
Nie polecam zakupu tanich statywów w cenie 100-200zł. O ile kuszą swą ceną, to jednak cechują się one bardzo krótką żywotnością i niewielką wytrzymałością. Z takiego statywu może nam na przykład odpaść jedna z nóżek i z tripodu robi się... dwupod. Statyw musi być stabilny (jest przez to dość ciężki, ale w momencie, gdy zawieje silny wiatr np. nad dużym, otwartym zbiornikiem, to nie ma obaw, ze luneta się przewróci). Nie polecam statywów z nóżkami prostokątnymi w przekroju, gdyż powodują one znaczny opór wiatru i to też może spowodować, że luneta się przewróci, co może skończyć się jej uszkodzeniem.
Polecam zakupienie wraz z lunetą torby ochronnej, która zminimalizuje skutek przypadkowych uderzeń, zabezpieczy również korpus przed zarysowaniami i obiciami. Obecnie coraz częściej można zakupić specjalne pokrowce, które nie wymagają zdejmowania przed zamocowaniem na statyw. Minusem jest już po raz kolejny stwarzanie większego oporu powietrza, przez co obraz w okularze naszego sprzętu podczas silnych wiatrów może być bardziej niestabilny, niż bez użycia pokrowca.
Zanim zakupimy sprzęt optyczny, przekalkulujmy to kilkakrotnie: zadecydujmy, czy lepiej jest, gdy się pospieszymy i wydamy mniej (ale nie będziemy w pełni zadowoleni), czy lepiej, gdy się wstrzymamy jakiś czas, aż zapracujemy na lepszy model, który naprawdę ułatwi obserwacje i spowoduje, ze wiele widzianych przez niego obrazów natury będziemy pamiętać przez całe życie.
Opracował: Krzysztof Dudzik