strona główna TBOP


Obserwacja dzierzby czarnoczelnej Lanius minor pod Szczekocinami


Dzierzba czarnoczelna to jeden z najrzadszych lęgowych gatunków Polski. Jest obok srokosza, gąsiorka i dzierzby rudogłowej czwartą z krajowych lęgowych gatunków dzierzb. Jest przy tym niezwykle rzadka - populacja krajowa tego ptaka na początku XXI wieku wynosi nie więcej, niż 10 par i jest to gatunek zanikający, obecnie gnieździ się sporadycznie tylko we wschodniej części kraju.
 
Dzierzba czarnoczelna, fot. R. Dobosz
Lęgowiska dzierzby czarnoczelnej obejmują południową oraz południowo-wschodnią część kontynentu. W Polsce do końca XIX wieku był to raczej nieliczny, ale szeroko rozpowszechniony ptak lęgowy całego kraju. W początkach XX stulecia z nieznanych przyczyn nastąpił gwałtowny spadek liczebności tej dzierzby. Już wtedy połączony był on z wycofywaniem się gatunku z obszarów północnych i zachodnich Polski. W latach 20-tych i 30-tych XX wieku dzierzba ta była już wielką rzadkością w przeważającej części kraju.
Po II Wojnie Światowej ptaka tego najobficiej stwierdzano w południowo-wschodniej części niżu. Wtedy najliczniej występowała w Kotlinie Sandomierskiej. Dość licznie gnieździła się również we wschodniej części Podlasia. Po kilka- kilkanaście par wykryto wtedy także pod Mińskiem Mazowieckim, okolicach Końskich, miejscowości Kije pod Pińczowem i nad dolnym Sanem.
Poza tymi miejscami efemeryczne lęgi pojedynczych par stwierdzano, zwłaszcza na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX stulecia, w wielu innych okolicach Polski.
W latach 80-tych nastąpił przyspieszony proces wymierania gatunku - w okresie tym było już bardzo niewiele stwierdzeń lęgowych tej dzierzby, mimo coraz intensywniej rozwijającego się ruchu ornitologicznego w wielu regionach kraju.
W latach 90-tych jedynym już regularnym miejscem gniazdowania pozostawała tylko przygraniczna okolica w gminie Michałowo na Białostocczyźnie, lecz gniazdowały tam maksymalnie tylko 2 pary.


Jak szybko gatunek ten wycofywał się z kraju, przedstawia tabela:

Okres Wielkość populacji
 lata 60-te XX wieku  około 200 par
 początek lat 80-tych XX wieku  50-100 par
 lata 90-te XX wieku  10-50 par
 początek XXI wieku  do 10 par


14 czerwca 2008 roku wraz z Robertem Doboszem zaobserwowałem ten gatunek na polach przylegających do doliny górnej Pilicy. Ptak przebywał pośród uprawnych pól w okolicach wsi Goleniowy k. Szczekocin pow. zawierciański, na granicy województw: śląskiego i świętokrzyskiego). Wykonaliśmy serię dokumentacyjnych zdjęć. Ptaka oznaczyliśmy jako dorosłego samca. Było to pierwsze w XXI wieku stwierdzenie tego gatunku na terenie obszaru zwanym umownie jako region świętokrzyski. Poprzednio ptak ten był u nas widziany w 1999 roku. Niestety, obserwowany przez nas osobnik nie wykazywał oznak lęgowości, a wyprawy ornitologiczne w celu potwierdzenia przebywania tego gatunku nie przyniosły spodziewanego rezultatu. W okolicy były obserwowane już tylko pospolite srokosze.
Ptak był obserwowany przez 70 minut w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych, przy najbliższej odległości 35-40m. Cały czas przesiadywał na drutach linii napięciowej bądź polował na owady, zlatując z drutów na ziemię pośród łany zboża w miejscach, gdzie widać było odsłonięte połacie ziemi.
Dzierzba czarnoczelna to ptak, który z dalszej odległości przypomina inną pospolitą dzierzbę - srokosza. Cechami, które różnią dzierzbę czarnoczelną od swego pospolitego krewniaka, i które dostrzegliśmy w terenie, są: wybitnie czarne czoło, nieco mniejszy dziób, krótszy ogon, różowy nalot na piersi i brzuchu, pojedyncze, prostokątne, białe lusterko na skrzydle. U ptaka obserwowanego z tyłu nie dostrzegliśmy białego paska oddzielającego szare barkówki od czarnych skrzydeł. Generalnie ptak cały czas siedział bardziej wyprostowany w porównaniu do "poziomo siedzącego" srokosza. Sylwetka tej rzadkiej dzierzby przypominała nieco sylwetkę gila. Stwierdzenie posiada Akceptację Komisji Faunistycznej PT Zool.
Prawdopodobnie pewien procent tych ptaków w terenie pozostaje przeoczony, gdyż część obserwatorów nie przygląda się takim dzierzbom dokładniej. Często słyszę stwierdzenia: "ech, to tylko srokosz", mimo iż dzierzba często przesiaduje 500m dalej pod słońce i wtedy jest w zasadzie nie do oznaczenia bez użycia lunety lub bliższego podejścia do ptaka. Dzierzba czarnoczelna zamieszkuje otwarte tereny z uprawami, sadami owocowymi, aleje topolowe i rozproszone pośród pól drzewa i zagajniki, ale nie występuje w lasach. Preferuje ciepłe, nasłonecznione tereny. W miejscach liczniejszego występowania w Europie często spotyka się ją przesiadującą na przydrożnych drutach linii napięciowych. To właśnie w takich miejscach należy jej poszukiwać.
Dzierzba czarnoczelna, fot. R. Dobosz
Gatunek ten żywi się owadami, ślimakami, gryzoniami i jaszczurkami. Poluje w locie, bądź z zasiadki. Na upatrzoną zdobycz spada z góry. Podobnie jak inne dzierzby, nabija swe ofiary na kolce lub ciernie. W ten sposób ofiara nadpsuwa się i jest łatwiejsza do strawienia przez dzierzbę. Dzierzba czarnoczelna wyprowadza jeden lęg w roku, na przełomie maja i czerwca.
Ptak ten jest gatunkiem wędrownym. W przeciwieństwie do w zasadzie osiadłego srokosza jest to dalekodystansowy migrant i zimuje w południowej Afryce. Przeloty tego ptaka są słabo poznane, obecnie głównie ze względu na jego rzadkość. Odbywają się w nocy, wiosenne trwają od trzeciej dekady kwietnia poprzez maj, jesienne natomiast od drugiej dekady sierpnia do września. Ptak ten przebywa więc w Polsce krótko. Wyżej wymieniona obserwacja spod Szczekocin dotyczy więc stwierdzenia z pory lęgowej tego gatunku.
Słabo poznane są rzeczywiste przyczyny tak dramatycznego spadku liczebności tego ptaka, nie tylko zresztą na obszarze Polski. Dawniej sugerowano, że mogły wpływać na to zmiany klimatyczne, obecnie jednak klimat wydaje się sprzyjać temu gatunkowi - jest to ptak sucho- i ciepłolubny, a mamy do czynienia z coraz słabszymi zimami i ciepłymi, bardziej suchymi latami. Pod uwagę bierze się również zmiany siedliskowe - głównie usuwanie lokalnych śródpolnych zadrzewień i zakrzaczeń. Niemniej jednak w wielu miejscach, przynajmniej na południowym wschodzie Polski, takich miejsc jeszcze nie brakuje i powód ten nie jest istotny, zwłaszcza, że w wielu miejscach, jak na przykład na Krymie, gniazduje ona w niewielkich zakrzaczeniach pośród stepów, gdzie trudno o jakiekolwiek większe zadrzewienia (obs. własne). Wpływ chemizacji w polskim rolnictwie nie wyklucza spadku liczebności, jednak w początkach XX wieku dzierzba już wycofywała się z wielu okolic, a wiele środków chemicznych nie było jeszcze wtedy ogólnie znanych i stosowanych. Poza tym taki spadek musiałby dotyczyć również wielu innych gatunków, zamieszkujących to samo środowisko. Dodatkowo w ostatnich latach mamy jednak do czynienia z ogólnym spadkiem zużycia biocydów w rolnictwie. Sugerowany wpływ ptaków krukowatych na lęgowiskach chyba ma tylko przypadkowy charakter, gdyż podobnie, jak poprzedni powód musiałby dotyczyć także innych gatunków i doprowadzać je do podobnie niskiego stanu (np. srokosza), a jednak tak się nie dzieje. Pod uwagę bierze się również wpływ długotrwałych susz na afrykańskich zimowiskach tej dzierzby. Ja sugeruję także masowe stosowanie pestycydów przeciwko szarańczakom w niektórych krajach afrykańskich, być może nawet na głównych trasach przelotu czy zimowisk polskiej populacji. Ptaki mogą wtedy korzystać na większą skalę z padłych w ten sposób bezkręgowców, a toksyny mogą odkładać się w ich organizmach. Część ptaków może ginąć wtedy już na trasach migracji i zimowiskach, natomiast inne po powrocie na europejskie lęgowiska mogą przez to mieć nieudane lęgi, bądź z powodu osłabienia czy zatruć w ogóle nie podejmować prób gniazdowania. Być może dlatego giną również dwa inne gatunki ptaków, żywiące się także dużymi owadami, a wędrujące również do centralnej i południowej Afryki: kraska i kobczyk. Te same gatunki mogą jednak zmniejszać liczebność także ze względu na spadek liczebności dużych owadów stanowiących ich podstawowy pokarm, w Europie na swych lęgowiskach.
Dzierzba czarnoczelna, mimo iż szeroko rozpowszechniona, występuje plamowo i fragmentarycznie, dodatkowo na większości europejskiego areału wykazuje spadkowy trend liczebności. Najliczniejsza populacja występuje jeszcze w Rumunii oraz w Rosji, a także w Turcji. Mniej licznie gniazduje na Ukrainie, Węgrzech, w Bułgarii, Azerbejdżanie i Armenii.
Faktem jest, że dzierzba czarnoczelna jest obecnie jednym z najrzadziej obserwowanych ptaków w Polsce i trzeba mieć wyjątkowe szczęście, aby na ten gatunek natrafić. Niemniej proponuję dokładniej przeglądać wszystkie podejrzane szare dzierzby, a szczególnie te "krótkoogonowe" i te siedzące "bardziej wyprostowane". Zwracam uwagę, że czarne czoło w terenie nie jest od razu tak pięknie widoczne, jak na załączonych zdjęciach, bądź na ilustracjach w przewodnikach.
Niniejsza obserwacja z okolic Szczekocin wskazuje, że naprawdę warto oglądać dokładniej wszystkie ptaki, nie sugerując się tym, że to pewnie pospolity gatunek, gdyż wśród tych na pozór często spotykanych, może niejednokrotnie kryć się prawdziwa rzadkość - perełka, która umili nam kontakt obcowania z naturą. A gatunków pospolitych, które mają swe morfologicznie bardzo podobne odpowiedniki, będące jednak dużymi rzadkościami, jest naprawdę wiele. Zwracajmy więc na to czujną uwagę.


Sporządził: Krzysztof Dudzik
Zdjęcia: Robert Dobosz


Literatura:
Svensson L., Grant P.J., Mullarney K., Zetterstrom D. 1999. Bird Guide. Collins.
Sikora A. Rohde Z., Gromadzki M., Neubauer G., Chylarecki P. (red.) 2007. Atlas rozmieszczenia ptaków lęgowych Polski 1985-2004. Bogunki Wyd. Nauk. Poznań.
Tomiałojć L. 1990. Ptaki Polski. Rozmieszczenie i liczebność. PWN Warszawa.
Tomiałojć L., Stawarczyk T. 2003. Awifauna Polski. Rozmieszczenie, liczebność i zmiany. PTPP "pro Natura". Wrocław.


Dzierzba czarnoczelna, fot. R. Dobosz
 
Srokosz, fot. R. Dobosz

© TOWARZYSTWO BADAŃ I OCHRONY PRZYRODY

ul. Sienkiewicza 68, 25-501 Kielce, tel./fax (41)34-44-325

e-mail: biuro@tbop.org.pl