|
|
Mieszany lęg dzięcioła białoszyjego Dendrocopos syriacus i dzięcioła dużego Dendrocopos major na ziemi świętokrzyskiej Dzięcioł duży to najpospolitszy i najliczniejszy gatunek dzięcioła zamieszkujący Polskę. Gniazduje we wszelkich typach lasów i parkach. W przeciwieństwie do kilku innych krajowych dzięciołów, nie jest zbyt wymagający w stosunku do swego siedliska. Niekiedy gniazduje również w bliskim sąsiedztwie człowieka. Należy do grupy tzw. dzięciołów pstrych, do których należą także: dzięciołek, dzięcioł średni, dzięcioł białogrzbiety i dzięcioł białoszyi, zwany również dzięciołem syryjskim.
Oba gatunki są na pozór bardzo podobne. Jednak różnią się kilkoma ważnymi cechami, dzięki którym w terenie łatwo stwierdzić, że są to dwa różne taksony. Przede wszystkim dzięcioł syryjski charakteryzuje się czysto białymi bokami szyi. Dzięcioł duży natomiast posiada na szyi charakterystyczny, czarny wzór, przypominający literę "X". Dzięcioł syryjski posiada również zewnętrzne sterówki (pióra ogona) niemalże całe czarne, podczas gdy u dużego na zewnątrz ogona widać wyraźne, białe plamki. Kuper dzięcioła dużego jest intensywnie czerwony, podczas gdy syryjskiego bardziej różowy, a na bokach ciała zaznacza się szare, wzdłużne kreskowanie. Ptaki te różnią się również głosami: dzięcioła dużego łatwo zlokalizować po charakterystycznym, ostrym i przenikliwym "kiks!", podczas gdy dzięcioł syryjski odzywa się bardziej miękkim, krótkim "pju" bądź "kip, gip". Mieszaną parę napotkałem w zachodniej części regionu świętokrzyskiego, około 200 metrów od wsi Wola Wiśniowa w powiecie włoszczowskim. Jest to pierwsza obserwacja tego gatunku w tej okolicy, nigdy wcześniej nie został on tu stwierdzony. Dotychczas rozprzestrzeniał się on na nowe tereny dzięki naturalnym ciągom ekologicznym w postaci dolin rzecznych. Ptak ten wybitnie unika zwartych lasów, natomiast regularnie gniazduje w pobliżu osad ludzkich, jak również wśród nich. Prawdopodobnie ze względu na duże zalesienie powiatu włoszczowskiego i brak korzystnego akurat dla tego gatunku ciągu ekologicznego, ptak ten nie pojawiał się wcześniej na tym terenie. Po raz pierwszy pojedynczy ptak (samica) została przeze mnie zaobserwowana 29 kwietnia 2007 roku na skraju przerzedzonego i prześwietlonego, kilkudziesięcioletniego drzewostanu brzozowego na granicy linii drzew i pól uprawnych. W tym samym miejscu samicę obserwowałem także kilka dni później, 01 maja 2007r. W tym czasie nie stwierdziłem tu innych dzięciołów. Następnej obserwacji dokonałem wspólnie z Mariuszem Janikiem w dniu 20 maja. Znaleźliśmy wtedy dziuplę z pisklętami umieszczoną w kilkudziesięcioletniej brzozie na wysokości 2 metrów. Nie widzieliśmy piskląt w dziupli, lecz słyszeliśmy ich głosy dobiegające z tego miejsca. Przez kilka godzin wielokrotnie obserwowaliśmy, jak oba dorosłe ptaki tych gatunków na przemian wlatywały do środka dziupli z pokarmem, przebywając tam od 10 sekund do ponad 2 minut. Samica wlatywała w tym czasie około 8-10 razy, samiec o połowę mniej. Dzień później wykonano kilka dokumentacyjnych fotografii tejże karmiącej pary przy dziupli. W dniu 27 maja nadal obserwowano karmiących rodziców, a z dziupli dobiegały głosy piskląt. 01 czerwca w godzinach popołudniowych obserwowałem tą parę, jednak nie karmiła ona w tym czasie młodych, choć z dziupli nadal dobiegały ich głosy. Ogólnie stare ptaki wydawały się tego dnia bardziej zaniepokojone, niż podczas poprzednich kontroli. W dniu 07 czerwca nie odnotowałem tu już ani ptaków dorosłych, ani ich piskląt. Najprawdopodobniej więc młode szczęśliwie wyleciały z gniazda i cała rodzinka przeniosła się dalej. W okolicach dziupli nie znalazłem żadnych śladów sugerujących możliwość zniszczenia lęgu przez drapieżniki. Fakt ten został zgłoszony do Komisji Faunistycznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego i uzyskał jej pozytywny werdykt. Mieszane lęgi dzięciołów: dużego i białoszyjego rejestrowano w Polsce zaledwie kilkakrotnie. To bardzo rzadkie zjawisko. Generalnie spotykane jest na granicy zasięgu jednego z gatunków, kiedy trudno napotkać przedstawiciela własnego taksonu. Tak było i w tym przypadku. Ze względu na dotychczasowy brak występowania dzięcioła syryjskiego w okolicach Włoszczowy, samica ta z braku znalezienia partnera skojarzyła się z bardzo podobnym morfologicznie, dzięciołem dużym. Prawdopodobnie zjawisko to jest spotykane nieco częściej u tych ptaków, na co wskazuje fakt obserwacji w Polsce dzięciołów wykazujących cechy obu tych gatunków. Często taki mieszaniec posiada wyraźną, białą szyję (cecha syryjskiego, przez co na pierwszy rzut oka może zostać mylnie oznaczony jako ten właśnie gatunek), natomiast dogłębna analiza pozostałych cech wskazuje na dzięcioła dużego; są to między innymi: białawe końce skrajnych sterówek, brak delikatnego, szarego kreskowania na bokach ciała, intensywnie czerwony kuper i ogólnie bardziej sute upierzenie. Zwracam uwagę na występowanie właśnie takich mieszańców, głównie w miejscach, w których gatunek ten nie był wcześniej obserwowany. Dlatego ZAWSZE zwracajmy uwagę na kompleksowy zestaw cech zarówno tego, jak również pozostałych gatunków ptaków. Jedna cecha w większości przypadków nie wystarczy do poprawnego oznaczenia, szczególnie dotyczy to gatunków trudnych, takich jak ptaki szponiaste, mewy, siewkowce, wiele wróblaków i inne. Opisywany przeze mnie fakt sugeruje, że w terenie niejednokrotnie możemy spotkać osobniki, które odbiegają od typowych przedstawicieli danego, czy podobnych gatunków. To właśnie mogą być mieszańce i zwracajmy na to uwagę. Opracował: Krzysztof Dudzik
|
© TOWARZYSTWO BADAŃ I OCHRONY PRZYRODY
ul. Sienkiewicza 68, 25-501 Kielce, tel./fax (41)34-44-325
e-mail: biuro@tbop.org.pl